Nie każdy problem trzeba naprawić. Niektóre musisz najpierw „zobaczyć”.
„Co mam zrobić?” – to jedno z najczęściej zadawanych pytań, z jakimi spotykam się podczas rozmów o zmianie. Czasami jest one wypowiedziane bezpośrednio, czasami wynika z kontekstu rozmowy. Żyjemy w kulturze kultu efektywności. Działa na nas presja, by działać szybko i znaleźć natychmiastowe rozwiązanie. Do tego mamy wybrać najlepszą metodę i od razu wcielić ją w życie. Im dłużej jednak pracuję z ludźmi, tym wyraźniej widzę, że próbujemy desperacko naprawić coś, czego jeszcze dobrze nie rozumiemy. Kiedy rozwiązanie nie działa Wyobraź sobie osobę, która powtarza: „Nie mogę się zmotywować”. Co robi? Zaczyna namiętnie czytać o motywacji, planowaniu, zarządzaniu czasem. Potem ogląda dziesiątki filmów o skutecznym działaniu i tworzy skomplikowane listy zadań. Mija kilka tygodni i... niewiele się zmienia. Dlaczego? Ponieważ źródłem problemu od początku nie był brak motywacji, a był nim głęboki, silny lęk przed krytyką i oceną innych, lęk przed odrzuceniem. Zasada jest prosta: jeśli ź...

.png)
.png)

.png)

.jpg)
.png)
.png)


.png)
.png)
