Dlaczego nie działasz, mimo że wiesz co robić
Czy zdarza Ci się, że rozumiesz, co powinnaś zrobić, masz już potrzebną wiedzę, a mimo to… nie robisz nic? Może słyszy od innych, że Ci się tak naprawdę nie chce albo nawet mocniej, że jesteś leniwa.
Ja tak miałam. Myślałam, że to kwestia mojej motywacji. Jak się bardziej zmobilizuję, zyskam więcej energii to ruszę do przodu jak rakieta.
Okazało się jednak, że nie o to w tym chodzi.
Najczęściej wygląda to tak: Masz jakiś pomysł. Zaczynasz go analizować, wymyślać różne scenariusze. I po chwili wszystko robi się strasznie skomplikowane. Zaczyna Cię to przytłaczać, zastanawiasz się czy to ma sens. Nie dlatego, że to jest mega trudne. Tylko dlatego, że próbujesz objąć całość naraz.
W głowie masz chaos więc zamiast działać zaczynasz więcej myśleć na ten temat, planować, poprawiać pomysł. I tak w kółko. Możesz też uznać, że trzeba poczekać i odłożyć to na lepszy moment.
Takie planowanie poprawia Ci nastrój, bo daje chwilowe poczucie kontroli. Ale niestety nie zmienia twojej sytuacji, bo problem nie jest tam, gdzie myślisz.
To nie brak motywacji zatrzymuje działanie. To brak punktu zaczepienia lub wewnętrzna blokada.
Nie musisz oglądać inspirujących filmów, czytać książek, które mają wzbudzać twój entuzjazm, bądź pomóc Ci zrozumieć czym jest motywacja. Tu chodzi o taki moment, w którym możesz powiedzieć: „zaczynam od tego”.
Potrzebujesz bardzo prostego planu, nie perfekcyjnej strategii. Wystarczy, że znasz pierwszy, mały krok. Czasami możesz nawet pomyśleć, że to wręcz zbyt proste (nie daj się zwieść tej myśli, bo wrócisz do punktu wyjścia).
Po prostu spróbuj teraz:
Zadaj sobie jedno pytanie:
„Jaki jest najmniejszy możliwy krok, który mogę zrobić dziś?”
Nie jutro. Nie kiedy będziesz gotowa, w lepszym nastroju itd. Dziś. To może być:
– zapisanie jednego zdania
– 15 minut pracy
To ma się nie wydarzyć, nie ma wyglądać imponująco.
Ruch nie zaczyna się od motywacji. Zaczyna się od punktu zaczepienia. I dopiero potem pojawia się energia.
PS
Jeśli jesteś w miejscu, gdzie trudno Ci zacząć, bo coś Cię blokuje napisz do mnie. Wystarczy krótkie hasło „KROK” . Przygotowałam prosty materiał, który pomaga zrobić pierwszy krok — wyślę Ci go.
Okazało się jednak, że nie o to w tym chodzi.
Najczęściej wygląda to tak: Masz jakiś pomysł. Zaczynasz go analizować, wymyślać różne scenariusze. I po chwili wszystko robi się strasznie skomplikowane. Zaczyna Cię to przytłaczać, zastanawiasz się czy to ma sens. Nie dlatego, że to jest mega trudne. Tylko dlatego, że próbujesz objąć całość naraz.
W głowie masz chaos więc zamiast działać zaczynasz więcej myśleć na ten temat, planować, poprawiać pomysł. I tak w kółko. Możesz też uznać, że trzeba poczekać i odłożyć to na lepszy moment.
Takie planowanie poprawia Ci nastrój, bo daje chwilowe poczucie kontroli. Ale niestety nie zmienia twojej sytuacji, bo problem nie jest tam, gdzie myślisz.
To nie brak motywacji zatrzymuje działanie. To brak punktu zaczepienia lub wewnętrzna blokada.
Nie musisz oglądać inspirujących filmów, czytać książek, które mają wzbudzać twój entuzjazm, bądź pomóc Ci zrozumieć czym jest motywacja. Tu chodzi o taki moment, w którym możesz powiedzieć: „zaczynam od tego”.
Potrzebujesz bardzo prostego planu, nie perfekcyjnej strategii. Wystarczy, że znasz pierwszy, mały krok. Czasami możesz nawet pomyśleć, że to wręcz zbyt proste (nie daj się zwieść tej myśli, bo wrócisz do punktu wyjścia).
Po prostu spróbuj teraz:
Zadaj sobie jedno pytanie:
„Jaki jest najmniejszy możliwy krok, który mogę zrobić dziś?”
Nie jutro. Nie kiedy będziesz gotowa, w lepszym nastroju itd. Dziś. To może być:
– zapisanie jednego zdania
– 15 minut pracy
To ma się nie wydarzyć, nie ma wyglądać imponująco.
Ruch nie zaczyna się od motywacji. Zaczyna się od punktu zaczepienia. I dopiero potem pojawia się energia.
PS
Jeśli jesteś w miejscu, gdzie trudno Ci zacząć, bo coś Cię blokuje napisz do mnie. Wystarczy krótkie hasło „KROK” . Przygotowałam prosty materiał, który pomaga zrobić pierwszy krok — wyślę Ci go.
.png)


Komentarze
Prześlij komentarz