Zanim zaczniesz planować jesień, zobacz, co chcesz zabrać ze sobą z lata

Być może jeszcze siedzisz z kubkiem ciepłej herbaty lub porannej kawy, czując na skórze ciepło ostatnich letnich dni. W tle słychać szum drzew. Jednak, gdzieś z tyłu głowy, zaczyna już kiełkować myśl, że to już koniec lata. Pojawiają się pytania: Co trzeba będzie zrobić? Co zacząć? Co nadrobić? Jak bezboleśnie wrócić do codziennego, szybkiego rytmu?

Zanim jednak zaczniesz tworzyć kolejną, długą listę zadań, która przyniesie Ci od razu presję, zatrzymaj się na chwilę. Warto zrobić coś zupełnie innego. Zobacz, co chcesz zabrać ze sobą z mijającego lata.



Wakacje nie muszą przynosić przełomu

Żyjemy w świecie, który nawet od odpoczynku wymaga efektywności. Presja mediów społecznościowych wmawia nam, że udany urlop to taki, wypełniony atrakcyjnymi przeżyciami po brzegi, rozwijający poznawczo lub taki z którego wraca się z nowym planem na życie, gotową strategią biznesową.

Chcę to dzisiaj odczarować. Nie każde wakacje muszą być czasem wielkich odkryć. Nie musisz wracać z plecakiem pełnym rewolucyjnych pomysłów i dokładnie wiedzieć, co robić dalej. Czasami największym sukcesem lata jest po prostu to, że odpoczęłaś na tyle, na ile to możliwe. Wystarczy, że zauważysz jedną, małą rzecz, której wcześniej nie widziałaś. Jeden moment, w którym poczułaś się naprawdę sobą.

Co mogło się pojawić kiedy zwolniłaś?

Kiedy tempo codzienności nieco spada, na powierzchnię zaczynają wychodzić sygnały, które na co dzień łatwo przegapić. Przyjrzyj się im uważnie.

  • Co mnie naprawdę cieszy? Odsuń na bok to, co według innych „powinno” sprawiać Ci radość. Co rzeczywiście dało Ci energię w ciągu ostatnich tygodni?
  • Co mnie męczy? To, do czego zdążyłaś się przyzwyczaić i co uznajesz za „normalne”, wcale nie musi być dla Ciebie dobre. Co podczas letniego oddechu uwierało Cię najbardziej?
  • Za czym tęsknię? Czasami nagła tęsknota za ciszą, za ruchem, za robieniem czegoś bezcelowego mówi o naszych potrzebach znacznie więcej niż kolejna logiczna analiza.
  • Co mnie zaciekawiło? Zwróć uwagę na drobiazgi, które przykuły Twoją uwagę np. zdanie w książce, czyjś sposób bycia, jakaś informacja w necie. Ciekawość to najpiękniejszy, naturalny początek każdego nowego, kreatywnego kierunku.
  • Do czego chcę wrócić? Nie wszystko w nowym sezonie trzeba budować od zera. Czasami właściwym krokiem jest powrót do czegoś, co kiedyś było dla nas ważne, a co porzuciłyśmy w biegu.
Aby te myśli nie rozpłynęły się w codziennych obowiązkach proponuję przeleć je na papier choćby w postaci krótkich zdań lub równoważników zdań.

A poniżej kolejne ćwiczenie na zakończenie lata.


Ćwiczenie: Co zabieram ze sobą?

Spójrz na poniższe zestawienie i pomyśl, jak wyglądałoby Twoje własne:

Zostawiam                                           Zabieram

przebodźcowanie informacjami                
więcej przestrzeni na ważne sprawy
porównywanie się                                  
otwartość na różnorodność i ciekawość
presję                                                   własne tempo


Po zapisaniu swoich odpowiedzi usiądź wygodnie i odpowiedz sobie szczerze na pytanie: 
Co mogę zrobić we wrześniu inaczej niż zwykle?

Pamiętaj, że w tym ćwiczeniu wcale chodzi o konkretny plan jedynie o zauważenie kierunku, w którym Twoje serce chce naturalnie podążać.

Obraz jako sposób patrzenia

Czasami słowa bywają zbyt ograniczające a analiza wywołuje emocje, które tylko nas blokują. Wtedy znacznie łatwiej jest zobaczyć własne doświadczenie poprzez obraz. Proponuję Ci kolejne, ale tym razem bardziej proste, intuicyjne ćwiczenie.

Wybierz jedno zdjęcie z wakacji, przy którym Twój wzrok zatrzyma się na dłużej. Spójrz i zapytaj siebie: Gdyby to zdjęcie miało podpis jak chińskie ciasteczko. Jak brzmiała by rada dla mnie na jesień?

Pozwól sobie na powolne przejście

Jesień i tak przyjdzie, ale to Ty decydujesz, jak przez nią przejdziesz. Nie musisz wybiegać myślami w przyszłość już teraz, nie musisz rzucać się w wir przygotowań od pierwszego dnia miesiąca.

Możesz najpierw zatrzymać się na chwilę. Wziąć głęboki oddech i zobaczyć, z czym i na jakich warunkach chcesz w tę nową porę roku wejść. Może się okazać, że wcale nie potrzebujesz nowej strategii a tylko jednej, małej decyzji. Jednego właściwego pytania. Albo po prostu wewnętrznej zgody na to, żeby zrobić coś trochę inaczej niż dotąd.


Komentarze

Popularne posty