Kapitan Marvel a zarządzanie emocjami.


Niedawno byłam rodzinnie, wraz z nastoletnim synem na filmie kapitan Marvel.
Oboje mieliśmy wielką frajdę.  :)

Lubię kino o super bohaterach, bo jest dla mnie źródłem inspiracji, nośnikiem współczesnych mitów. Dużo łatwiej jest mi też przekazać moje refleksje, gdy mogę posłużyć się filmowymi postaciami.



⚠️ - Jeśli ktoś nie był na filmie to niech nie czyta, bo może pojawić się malutki „spoiler”.

Kapitan Marvel jest dla mnie filmem mówiącym między innymi o zarządzaniu emocjami i możliwościach jaką daje nam ta umiejętność.

Główna bohaterka dysponuje ogromną mocą, którą nabyła w tajemniczych okolicznościach. Nie pamięta jak się to stało i nie rozumienie emocji, które nią władają. Jest wojownikiem, a nauczyciel każe jej zignorować emocje, twierdząc, że przeszkadzają jej w walce. Ma być spokojna i niewzruszona. 
Jednak jego rady na niewiele się zdają. 
Kapitan Marvel jest emocjonalna i czuje się przez to gorsza.

Na szczęście odkrywa prawdę, przypomina sobie różne wydarzenia ze swojego życia, a trzeba dodać, że wiele z nich to bolesne wspomnienia. Traktuje te wspomnienia jako doświadczenie, które ją ukształtowało. Nie rozpacza, nie zanurza się w nich, ale odpowiada sobie na pytania: Co jest dla mnie ważne? Kim naprawdę jestem?

Akceptuje siebie jako człowieka, istotę emocjonalną i czerpie z tego siłę.

Gdy zrozumie swoje emocje, pozwala sobie czuć, zaczyna wykorzystać ich siłę i nagle jej moc rośnie gigantycznie.
Dla mnie to najsilniejsza postać superbohatera. 💪💪💪

Cały ten wątek to piękna metafora pracy z emocjami.

Najpierw świadomość, trzeba pamiętać swoje doświadczenia życiowe, w tym te bolesne. Ważne by wiedzieć co się czuje i co z tego wynika, jakie informacje przekazują nam te emocje. Co jest dla nas ważne? Kim jesteśmy?

Dalej jest akceptacja. Jesteśmy emocjonalni, nie jesteśmy maszynami. Gdy coś nam nie wychodzi to się złościmy, smucimy, wstydzimy.

Potem praca z „negatywnymi emocjami”. W filmie pokazane są liczne porażki bohaterki i wydaje się, że te wspomnienia mają ją załamać. Tak się jednak nie dzieje. Wraz z obrazami porażek pojawiają obrazy ukazujące jak Kapitan Marvel już od dziecka sobie z nimi radzi. Z każdym razem, po niepowodzeniu próbuje dalej , nie poddaje się. Wyciąga wnioski i działa dalej.

Następnie trzeba się nauczyć wykorzystanie mocy „pozytywnych” emocji – radości, pasji, dumy.

I wtedy mamy olbrzymią moc, a przed nami otwierają się inne światy. 

Komentarze

Popularne posty