Szkodliwe programy mentalne

Często nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że w naszej głowie toczy ciągły dialog wewnętrzny. Powtarzamy nasze myśli tak długo, aż utworzymy całe „programy mentalne”. Budujemy nasz własny system przekonań.  Tak, jakbyśmy pisali program komputerowy - systematycznie, linijka po linijce, nie uświadamiając sobie tego. Po jakimś czasie „program” jest zainstalowany w naszej głowie, a my doświadczamy skutków jego działania. Może się on składać z "kodów"- przekonań : „ Dam radę”, „Jestem super”, „Ludzie mi pomogą”, ale mogą też pojawić się kody: „Świat jest niebezpieczny” „Trzeba liczyć tylko na siebie” „Jestem słaby”. Pod wpływem tych myśli doświadczamy różnych emocji i zachowujemy się zgodnie z tym w co wierzymy. Tak tworzymy nawyki emocjonalne i dzień po dniu je utrwalamy. Czasami świetnie nam służą i pomagają w życiu, a czasami niestety są dla nas szkodliwe.


Maxie C. Maultsby  w książce „Racjonalna teoria zachowania” podpowiada nam jak zmienić program, który nam utrudnia życie.
Najważniejsze jest uświadomienie sobie tego, co do siebie mówimy.  Gdy jakieś zdarzenie obudziło nasze silne emocje możemy się nad nim zastanowić i przeprowadzić autoanalizę.

Poniżej ćwiczenie opisane w książce. Jego celem jest właśnie zmiana sposobu myślenia:

Najpierw koncentrujemy się na krótkim opisie zdarzenia, które było naszym udziałem, a które obudziło nasze silne emocje. Potem dokładnie spisujemy, co wtedy myśleliśmy. W kolejnym kroku zapisujemy jak się z tym czuliśmy, a dalej jak się zachowaliśmy pod wpływem emocji. (Tu ważna uwaga: Starajmy się oddzielić to, co czujemy od tego, co myślimy; np. czuję - smutek, żal, gniew itp. myślę jak on mógł się tak zachować, on mnie skrzywdził itd.) 

Następnie zastanawiamy się, jak chcielibyśmy się czuć w podobnej sytuacji i jak chcielibyśmy się zachować. To mają być nasze wybory, a nie zachowania, którzy inni uważają za słuszne. Spisujemy je w drugiej kolumnie.

Pamiętajmy, że łatwiej jest nam „przestawić się” z emocji negatywnych na neutralne niż na pozytywne. Ludziom ciężko jest od razu "przejść" z nienawiści do miłości. Nie oczekujmy od siebie niemożliwego. Jeśli odczuwaliśmy smutek to łatwiej będzie nam „przestawić się” na spokój niż na radość. 

Następnie patrzymy jeszcze raz na sytuację, której doświadczyliśmy w sposób najbardziej obiektywny jak to tylko możliwe. Czy nasz wcześniejszy opis sytuacji mogłaby zarejestrować kamera, gdyby zostało ono nagrane? Co by zobaczyli widzowie? 

Teraz następuje kluczowy element ćwiczenia. Wracamy do tego, co myśleliśmy. 
Każdą spisaną myśl skanujemy, by zbadać czy to w co wierzymy jest dla nas „zdrowe” i nam służy. W tym celu zadajemy sobie następujące pytania:
  1. Czy ta myśl jest oparta na faktach?
  2. Czy ta myśl najlepiej pomaga mi chronić moje życie i zdrowie?
  3. Czy ta myśl najlepiej pomaga mi osiągnąć moje bliższe i dalsze cele?
  4. Czy ta myśl najlepiej pomaga mi uniknąć najbardziej niepożądanych konfliktów z innymi ludźmi lub rozwijać je?
  5. Czy ta myśl najlepiej pomaga mi odczuwać takie emocje, jakie chcę odczuwać bez nadużywania żadnych substancji ?

Jeśli na większość pytań odpowiemy przecząco, to wynika z tego, że te przekonania są dla nas szkodliwe. Następuje wówczas moment wyboru - czy chcemy zastąpić te myśli innymi, czy nic z tym nie robimy.

Jeśli chcemy zmienić nasze przekonania przeprowadzamy debatę sami ze sobą. Zastanawiamy się jakie myśli byłby dla nas do zaakceptowania, a jednocześnie spełniałby kryteria „zdrowych”. Spisujemy je.


Tu kończy się samoanaliza, a zaczyna długi proces utrwalania nowych przekonań. Niestety stare myśli będę powracać i potrzeba dużej wytrwałości by utrwalić nowe.

Komentarze

Popularne posty